Dzieci kryształowe

Kryształowe dzieci – kim są? Czy są to stare dusze?

Dzieci kryształowe

W książce „Kryształowe Dzieci” dr Doreen Virtue bada, jak zachowują się one już od momentu poczęcia, w trakcie ciąży, tuż po porodzie oraz w fazie dzieciństwa i dorastania. By zrobić to dobrze autorka sięga po listy wysyłane do niej przez rodziców lub krewnych dzieci, które wydają się należeć do tej niezwykłej generacji. Faktyczny fenomen czy po prostu typowe dla młodych rodziców czy dziadków przekonanie o wyjątkowości potomka? trudno stwierdzić, ale warto zapoznać się z tematem, zanim wydamy osąd. A książka Doreen Virtue jest całkiem dobrym wprowadzeniem do dalszych badań.

„Najbardziej charakterystyczną cechą Kryształowych Dzieci jest ich intensywne spojrzenie szeroko otwartych oczu. Wydaje się, że swoimi dużymi oczami dostrzegają wszystko! Czasami ich spojrzenie jest rozbrajające. Wydaje się, że swymi dużymi oczami dostrzegają wszystko! Czasami ich spojrzenie jest rozbrajające. Wydaje się, że są one w stanie zobaczyć sekrety duszy. Kiedy ich spojrzenie napotyka wasze oczy, wydaje się, jakby przenikała was wysoko rozwinięta istota”.

Podobno od kilkudziesięciu lat na świat przychodzą dzieci reprezentujące zupełnie nowe generacje ludzi. Są bardziej uduchowione, uzdolnione, dysponują niezwykłą wrażliwością i zdolnościami paranormalnymi – między innymi umiejętnością korzystania z telepatii oraz jasnowidzenia. Pierwsza z tych nowych generacji to słynne Dzieci Indygo, urodzone w większości w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Niedługo po nich, w roku 1995 i później na świat zaczęły z kolei przychodzić Kryształowe Dzieci. Po czym poznać takie dziecko? Ma duże oczy, które wypełnia starożytna mądrość, jest ciche i zamknięte w sobie, późno zaczyna mówić i często uznaje się, że cierpi na autyzm.

„Mój syn skontaktował się ze mną jeszcze przed poczęciem. Powiadomił mnie, że chce się narodzić. Został poczęty w Anglii, w miejscowości Glastonbury. Jest to jedno ze świętych miejsc na naszej planecie. Często nazywa się je czakrą serca Ziemi. Słyszałam, że Kryształowe Dzieci otoczone są magiczną aurą. Odnosi się to z pewnością do naszego syna. Od czasu jego poczęcia wiele wspaniałych rzeczy wydarzyło się w naszym życiu na planie fizycznym. Mam na myśli między innymi dom usytuowany w specjalnym miejscu oraz zwiększony przypływ pieniędzy.”

Fragment pochodzi z książki „Kryształowe Dzieci” Doreen Virtue. Wydawnictwo Studio Astropsychologii

Kryształowe Dzieci charakteryzują się:

  • Urodzeniem w 1995 lub później.
  • Mają duże oczy o intensywnym wyrazie.
  • Mają pociągające osobowości.
  • Są wysoce uczuciowe.
  • Stosunkowo późno zaczynają mówić.
  • Są bardzo muzykalne. Mogą zacząć śpiewać wcześniej niż mówić.
  • W komunikacji używają telepatii i własnego systemu znaków.
  • Może być u nich zdiagnozowany autyzm lub zespół Aspergera.
  • Są zrównoważone, słodkie i kochające.
  • Są wyrozumiałe dla innych.
  • Mają żywy kontakt z naturą i ze zwierzętami.
  • Wykazują zdolności uzdrowicielskie.
  • Są żywo zainteresowane kryształami i kamieniami szlachetnymi.
  • Przejawiają wybitne zdolności artystyczne i twórcze.
  • Często mają kontakt z aniołami i duchowymi przewodnikami. Mogą mieć wspomnienia z poprzednich wcieleń.
  • W pożywieniu preferują dania wegetariańskie i soki.
  • Mogą być nieustraszonymi łowcami przygód, poznawać otoczenie i wspinać się.
  • Mają doskonały zmysł równowagi.

Dzieci indyngo

Dzieci indygo noszą taką właśnie nazwę, ponieważ posiadają aurę o niebieskiej barwie, barwie indygo, która charakterystyczna jest dla dżinsowych spodni (Dr Nancy Ann Tape). Indygo to roślina z Indii (indigofera tinctoria), z której pochodzi barwnik używany do fatbowania spodni i innego rodzaju ubrań. Dzieci indygo zawsze charakteryzowało swoiste zachowanie.

Dzieci indygo od najwcześniejszych lat wydają się być świadome tego, że należą do wyjątkowego pokolenia. Ich poziom inteligencji jest bardzo wysoki. Sklasyfikowano je w cztery grupy: artystów, humanistów, pomysłodawców i wizjonerów. Dzieci kryształowe to te, które mają błyszcząco-białą aurę, od której wzięły swoją nazwę.

Od lat 80. zaczęły rodzić się całymi grupami, a ich pojawienie się wymogło zmianę schematów uczenia w pedagogice, czy podejścia do psychotoreapii, które musi być dla nich odpowiednie, jako że one będą kontynuować rozwój intelektualno-moralny ludzkości.

Dziecko indygo ma całkowitą świadomość tego, co robi; ma buntowniczy temperament, nie znosi czekać w kolejce, nie jest w stanie usiedzieć w miejscu przez dłuższy czas, nie boi się pogróżek… Nie da się w kontaktach z tymi dziećmi posługiwać się pewnymi rodzajami szantażu. Trzeba prowadzić dialog, mówić w sposób naturalny, żyć razem z nimi i je kochać.

Powszechne badania pokazują, że niektóre z nich mają specjalne zdolności artystyczne, w innych widać wielkie idee humanistyczne, kolejne są bardzo uczuciowe, inne to prawdziwi wizjonerzy.

Te dzieci, które nazywa się wizjonerami, będą w przyszłości szlachetnymi i wielkimi przywódcami ludzkości. Dzieci uzdolnione artystyczne przybywają, by przynieść nam zupełne inne spojrzenie na świat, sztukę i piękno. Jakikolwiek rodzaj kary wywołuje w nich obrzydzenie, żal, który może doprowadzić je do stosowania przemocy, czy wyzwolić inne negatywne skłonności.

O ile wiem, nie ma jeszcze konkretnych informacji na temat ich DNA, ale wierzymy, że na przestrzeni lat, w czasie których przeminą kolejne pokolenia, dokona się głęboka zmiana w genach, aby mogła rozwinąć się kora mózgowa, a przez to kolejne zdolności.

Ponieważ chodzi o Duchy z innego wymiaru, można powiedzieć, że są uwięzione w naszym aparacie mózgowym i nie odnajdują narzędzi, które dałyby im odpowiednie środki wyrazu. Ich ciało duchowe, po licznych wcieleniach, odpowiednio uformuje ich mózg i uczyni ich jeszcze bardziej uprzywilejowanymi.

Dziś nasz mózg to tak jakby trzypiętrowy budynek, najniżej jest mózg gadów, następnie mózg prymitywnych ssaków, a na końcu kora mózgowa, która jest najbardziej rozwiniętym obszarem. To, co odczuwają te dzieci, sprawi, że stworzy się część jeszcze bardziej zaawansowana, któa umożliwi im zupełnie inne sposoby porozumiewania się między sobą, czy wykorzystywanie intuicji.

Cechy fizyczne owszem istnieją, a przynajmniej kilka z nich. Badacze tematu twierdzą, że kryształowe dzieci mają większe oczy, są zdolne dużo głębiej postrzegać świat, zwracają się do innych z pewną wyniosłością, a niekiedy i z dużą śmiałością…

Dzieci indygo mają trudności, by zacząć mówić. Często udaje im się to dopiero, gdy mają 3, czy 4 lata. Zjawisko to rozumiemy w ten sposób, że ponieważ pochodzą z innego wymiaru, gdzie sposób mówienia jest inny, najpierw muszą dużo wsłuchiwać się w nasz język, by móc się z nami komunikować. To właśnie tego typu wstępne obserwacje wysunęli pedagodzy.

Ponieważ dzieci te zaczely rodzic sie około 20, 30 lat temu, mamy dziś młodzież, która zmienia świat?

Możemy zauważyć chociażby wielu małych geniuszy takich jak Jay Greenberg, którego uznaje się za nowego Mozarta. Zaczął komponować, gdy miał cztery lata. Gdy miał sześć, skomponował swoją pierwszą symfonię. Do dziś napisał ich siedem. Ostatnio uczestniczył w nagraniu jednej ze swoich symfonii przez Londyńską Orkiestrę Symfoniczną, by mieć pewność, że nic w jego dziele nie zostanie zmienione.

Co najbardziej fascynujące w tym młodzieńcu to fakt, że nie komponuje on jedynie podstawowej partytury, ale tworzy ją dla wszystkich instrumentów, a kiedy słyszy pytanie, jak to możliwe, odpowiada: „Robię to bez żadnego wysiłku. To wszystko jest po prostu w mojej głowie”.

W czasie lekcji matematyki komponuje on muzykę. Matematyka go nie interesuje, zupełnie jak inne nauki. Ciekawym jest też, że twierdzi on, że jego mózg słyszy muzykę trzema kanałami. Słyszy on jednocześnie trzy melodie i nie ma problemu, by je rozróżniać. Mój wniosek jest więc taki, że nie należy on do naszego pokolenia, że przybył z innego wymiaru.

Nie tylko on, ale także wielu innych, których życie zainteresowało już badaczy. W Meksyku sześcioletni chłopiec prowadzi zajęcia dla profesorów medycyny i tak dalej… Nie zapomnijmy też o tych, o których świat jeszcze nie słyszał.

Jak moga czuc sie rodzice, których dzieci mają właśnie te wszystkie cechy?

Specjaliści mówią, że to wielki honor być ich rodzicami, ale i wielkie wyzwanie. Są to bowiem dzieci, do których potrzeba zupełnie innych metod wychowawczych. Są wrażliwe, ale buntownicze. Można je zdobyć, gdy jesteśmy dla nich czuli. To dzieci, które działają destrukcyjnie, ale nie przez zły charakter, ale przez ciekawość.

Jako że pochodzą z wymiaru, gdzie przedmioty nie są czymś zwykłym, gdy widzą coś nowego, jakąś rzecz, chwytają za nią, by obejrzeć jej strukturę. Powiniśmy uczyć dzieci indygo, zachęcając je do stosowania logiki, zasad dobrego wychowania. Trzeba im wiele rzeczy wyjaśniać, tłumaczyć wielokrotnie.

Jeśli wrócimy do czasów, gdy nas wychowywano, gdy nasze matki brały nas na ręce, rozmawiały z nami, uczyły nas modlić, wyjaśniały nam zasady, abyśmy odnaleźli się w życiu społecznym, mówiły nam o czułości, czyniły nasze serce dobrym, odnajdziemy tam właśnie te metody wychowania, które powinniśmy stosować wychowując wszystkie dzisiejsze dzieci niezależnie od tego, czy są dzieci indygo, kryształowe, czy też nie należą do żadnej z tych grup.

Dzieci indygo inkarnuja sie na Ziemii od ostatnich 100 lat. Najwczesniejsze indygo byly pionierami i pokazywali nam nowa droge. Po Drugiej Wojnie Swiatowej przyszla na swiat ogromna ilosc indygo i dzisiaj sa oni doroslymi ludzmi. Jednakze glowny fala narodzin indygo nastapila w latach 70tych i mamy cala generacje 30 – 40 latkow, ktorzy w tej chwili zaczynaja rzadzic swiatem. Dzieci indygo przychodzily na swiat do roku 2000.

Dzieci krysztalowe zaczely sie pojawiac w rokuu 2000, ale zdazaly sie nieliczne przypadki kiedy rodzily sie nieco wczesniej. Te dzieci maja niesamowita moc i ich bezposrednim celem jest przeprowadzenie nas na nastepny poziom ewolucyjny poprzez obudzenie w nas naszej wewnetrzej mocy oraz boskosci. Funkcjonuja one jako swiadomosc zbiorowa a nie jako oddzielne jednostki. Wprowadzaja z ogromna moca milosc i pokuj na Ziemi.

Dorosli indygo i krysztalowi sa podzieleni na dwie grupy. Pierwsi to ci, ktorzy urodzili sie jako indygo i teraz przechodza na poziom krysztalowy. Oznacza to tyle, ze przeszli duchowa i fizyczna transformacje, ktora obudzila ich „krysztalowa” swiadomosc i sa teraz polaczeni z dziecmi krysztalowymi w ich swiadomosci zbiorowej. Druga grupa to ci, ktorzy rodzac sie niebyli ani krysztalowi ani indygo, ale poprzez swoja ciezka duchowa prace dotarli do jednego z tych poziomow swiadomosci i podazaja dalej ta duchowa sciezka. TAK, TO OZNACZA, ZE KAZDY Z NAS MA POTENCJAL DO TEGO BY STAC SIE CZLOWIEKIEM-ANIOLEM.

Pierwsza rzecza jaka mozna zauwazyc od razu u dzieci krysztalowych sa ich wielkie, przeswietlajace na wylot i madre ponad wiek oczy. Ich wzrok zatrzymuje i hipnotyzuje cie i orientujesz sie, ze twoja dusza jest calkiem naga przed tym spojrzeniem. Calkiem mozliwe, ze juz zauwazyles jak niesamowicie wiele tych dzieci rodzi sie obecnie na naszej planecie. Sa one szczesliwe, zadowolone i wybaczaja wszystko. Ta generacja nowych niosacych Swiatlo dzieci do 7 lat jest wyjatkowa. Jeszcze zadnej takiej jak ta nie bylo na swiecie. Generacja ta wskazuje dokad ludzkosc zmierza… i jest to dobry kierunek!

Starsze dzieci nazywane Indygo maja wspolne cechy charakterystyczne z Krysztalowymi Dziecmi. Obie grupy sa wysoko empatyczne i maja zdolnosci paranormalne oraz maja bardzo wazny ccel zyciowy. Glowna roznica jest ich temperament. Indygo maja dusze wojownika, poniewaz ich wspolnym celem jest zniszczyc stary system, ktory juz w zaden sposob nam nie sluzy. Indygo sa tutaj zeby zmiazdzyc rzady, sytem edukacyjny i prawo, ktore powstrzymuja jednosc. Zeby moc tego dokonac musza miec odpowiedni temperament i determinacje.

Ci dorosli, ktorzy opieraja sie zmiana i bardziej cenia komfort nie sa w stanie zrozumiec indygo. Czesta sa one okreslane mianem ADHD lub ADD i niestety, kiedy zaczynamy Indygo leczyc farmakologicznie traca one swoja wspaniala empatie, dary duchowe i energie wojownika… Dla kontrastu dzieci krysztalowe sa bosko spokojne. Oczywiscie czasami przezywaja swoje traumy, ale te dzieci wybaczaja wszystkim wszystko i bardzo latwo sie je wychowuje. Dzieci krysztalowe ida po drodze, ktora przygotowaly im indygo. Indygo prowadza wycinajac maczetami wszystko co powstrzymuje jednosc, a krysztalowe podazaja za nimi oczyszczona sciezka w bezpieczny swiat.

Okreslenie „indygo” i „krysztalowe” bierze sie stad, ze idealnie one opisuja kolor aury tych dzieci. Indygo maja ogromna ilosc tego koloru w aurze, jest to kolor czakry trzeciego oka (ktore jest jednym z centr energetycznych i znajduje sie na glowie posrodku pomiedzy brwiami). Czakra ta jest odpowiedzialna za zdolnosci widzenia energii, wizji oraz Istot – dzieci indygo posiadaja te zdolnosci. Dzieci krysztalowe maja aure krysztalowa z pieknymi wielokolorowymi odbiciami. Dzieci te sa zafascynowane rowniez wszelkimi rodzajami kryszatalow i kamieni…

Dzieci indygo doskonale wyczuwaja nieszczerosc, w taki sposob w jaki pies wyczuwa strach. One wiedza kiedy sa oklamywane, zbywane czy manipulowane i poniewaz ich zbiorowym celem jest obrocic w pyl wszystko doprowadzajac swiat do jednosci, ich wewnetrzny wykrywacz klamst jest cecha wspolna dla nich wszystkich. Jak juz wczesniej wspominalam indygo maja wojownicza dusze i sa niezdolne do kompromisu w jakiejkolwiek dysfunkcyjnej sytuacji czy to w domu, w pracy czy w szkole. One nie potrafia zamknac sie w sobie i udawac, ze wsystko jest w porzadku, gdy tak nie jest… chyba, ze sa im podawane srodki psychotropowe na uspokojenie.

Duchowe dary dzieci krysztalowych rowniez sa niezrozumiale. Zwlaszca ich zdolnosci telepatyczne, ktore powoduja, ze zaczynaja mowic duzo pozniej.

W swiecie, ktory oczyszcza indygo wszyscy bedziemy bardziej swiadomi naszej intuicji i wewnetrzych odczuc. Nie bedziemy juz tyle mowic i pisac. Komunikacja bedzie szybsza, bardziej bezposrednia i szczera, bo bedzie telepatyczna! Juz w tej chwili wielu z nas nawiazuje kontakt ze swoimi zdolnosciami paranormalnymi. Nasze paranormalne zainteresowania sa w tej chwili bardzo silne, a towarzysz im ogromna ilosc ksiazek oraz filmow na ten temat.

Nie jest to wcale dziwne, ze nastepne pokolenie po indygo maniesamowite zdolnosci telepatyczne. Wiele z dzieci krysztalowych opoznia mowienie do wieku lat 3-4, a mimo tego rodzice twierdza, ze nie maja zadnego problemu z komunikowaniem sie ze swoimi dziecmi. Jest nawet zupelnie inaczej – rodzice komunikuja sie z nimi bezposrednio uzywajac telepatii. A same krysztalowe uzywaja kombinacji telepatii, komunikacji znakami oraz dzwiekami (wlaczajac w to piosenki) zeby wyrazic to co chca powiedziec.

Niestety problemy sie pojawiaja w momencie, gdy dzieci krysztalowe sa osadzane przez personel medyczny i szkolnictwo, ze maja nienormalny sposob porozumiewania sie. W wiekszosci przypadkow przykleja sie im nalepke – dziecko autystyczne.

Jest prawda, ze dzieci krysztalowe sa zupelnie inne od wszystkich innych dotychczas, ale dlaczego robimy z roznic patologie? Skoro dzieci z powodzeniem komunikuja sie ze swoimi rodzicami w domu i rodzice nie robia z ich innego sposobu komunikacji problemu, to dlaczego my robimy z tego problem? Zeby zdiagnozowac kogos jako autystycznego uzywa sie jasnych kryteriow – jest to stan, w ktorym osoba autystyczna zyje w swoim wlasnym swiecie i nie nawiazuje kontaktu z innymi osobami.

Dzieci krysztalowe sa zupelnie inne – sa cudownie polaczone z innymi, komuniaktywne i opiekuncze – jak zadna generacja dotad nie byla. Sa one rowniez duchowo oraz filozoficznie obdarowane oraz okazuja niesamowicie gleboka milosc oraz wrazliwosc wobec tego swiata. Dzieci krysztalowe spontanicznie przytulaja i opiekuja sie osobami w potrzebie. Zadna autystyczna osoba by tego nie zrobila!

Jesli ktokolwiek jest dysfunkcyjny to system, ktory nie chce sie zgodzic z kontynuacja ewolucji ludzkiego gatunku. Jesli wstydzimy sie dzieci dzieci indygo i krysztalowych i leczymy zeby dostosowac je do naszej wizji „poprawnie funkcjonujacego dziecka” to znaczy, ze nie zrozumielismy DARU ZESLANEGO Z NIEBA.

Na szczescie jest wiele pozytywnych rozwiazan i alternatyw i te same niebiosa, ktore zeslaly nam krysztalowe dzieci pomagaja wszystkim tym, ktorzy stali sie adwokatami tych niezwyklych dzieci na tym swiecie. Przytaczane powyzej streszczenia opisuja roznice pomiedzy dziecmi indygo a krysztalowymi. Pochodza one z artykulu Doreen Virtue zatytulowanego Dzieci Indygo i Krysztalowe.

Co to jest ta stara dusza?

Ano dusza to pewna nasza istność, która jest nieśmiertelna, przechodzi z wcielenia na wcielenie. Odmiennie do osobowości, która się kończy przy końcu życia, tj. wcielenia. Stąd stara dusza to w pierwszym przybliżeniu dusza, która miała dużo inkarnacji. Drugie przybliżenie to takie, że dusza dużo przeżyła, dużo doświadczyła i ma zgromadzonych wiele, wiele doświadczeń w wielu obszarach i w iluś obszarach już nie potrzebuje doznawać dodatkowych doznań, bo się nasyciła

Jak rozpoznać osobę, która ma starą duszę?

Młode dusze mają większą swobodę, chociaż mają mniejsze możliwości z poziomu Duszy. Czasami mówię, że człowiek z młodą dusza to taki, którego dusza mieści się do torby na zakupy i tak ten ktoś idzie w świat. Dusze dojrzałe można powiedzieć, że mieszczą się w kilku kufrach. Tu już jest dusza większa, cięższa, ma też większą inercję.

Przy duszach starych trzeba przyjąć, że mieszczą się one w sporym pociągu, i z takim pociągiem dana osoba idzie przez świat. Są obecne tu wielkie możliwości, ale też są duże ograniczenia. Właściwie taka Dusza podlega wielu prawom i zasadom, którym młoda dusza zupełnie nie podlega.

Osoby ze starą duszą / o starej duszy mogą być mądre. Raczej mogą niż muszą, bo to niekonieczne. Raczej zaś konieczne jest, że mają te osoby głębię. Głębię czy to myślenia, czy przeżywania, czy wnioskowania, czy podobną. Taka głębia pokazuje, że ich psychika jest bogata, zasobna w doświadczenia. Na kanwie doświadczeń bowiem tworzy się zrozumienie. A więc osoby ze starymi duszami mogą mieć duże zrozumienie.

Niekoniecznie jednak takie głębokie doświadczenie i zrozumienie jest przekładane na konkretne życie. Często jest wręcz odwrotnie. To dusze młode mają osiągnięcia w świecie materialnym, zaś stare nie mogą się często w danej inkarnacji poszczycić dokonaniami. Widziałem wiele młodych i średnich wiekiem dusz, które pięły się po szczeblach kariery. Także kariery akademickiej, która wydaje się jest zarezerwowana dla osób mądrych. Niestety, na uczelniach niekoniecznie są mądrzy ludzie. Są natomiast ludzie, którzy mają wiele wiedzy, i czasami sporo umiejętności.
[Dla ludzi z linii ewolucyjnej zresztą uniwersytety są często szczytem marzeń duszy. Dla istot o innym pochodzeniu oraz dla starych dusz uniwersytet nie stanowi zwykle jakiegoś specjalnego poziomu odniesienia.]

Osoby o starej duszy mają zwykle ileś tematów przerobione. I – albo już ich te tematy nie obchodzą, albo – niektóre z nich są miejscem, gdzie zgromadziła się spora karma, czyli do tej pory mocują się z tym tematem. Karma starych dusz jest zwykle duża, ponieważ dużo miały wcieleń. Na szczęście nie jest to tylko karma negatywna.

Duża karma negatywna wymusza na człowieku spore zainteresowanie jakimś tematem. Jeśli są to pieniądze, to może być to kiepska sytuacja finansowa. Jeśli karma taka dotyczy społeczności, to osoba taka ma kłopoty np. w pracy. Jeśli karma dotyczy związków, to może taki ktoś siłować się z wejściem w satysfakcjonujący związek partnerski. W każdym przypadku jednak najczęściej dotyczy to nie kilku lat, ale zwykle znacznej części życia. Rozwiązanie karmy, jeśli następuje, często jest okupione sporą pracą, potrzebną do oczyszczenia sporej karmy z wielu wcieleń.
coś pozytywnego

Dla dusz młodych życie jest jednością, ale nie jest złożone, ponieważ nie postrzegają one jeszcze szczegółów, nie są wystarczająco wyczulone na niektóre sprawy. Dusze młode co prawda nie mają szczegółowego oglądu, ale może właśnie przez to nie rozdrabniają się, i mają często bardzo wiele entuzjazmu, którego starym duszom może brakować. Stara dusza już jest zwykle mocno świadoma. Już zwykle nie daje sobie napluć w kaszę (chociaż nie dotyczy to osobowości – dusza i osobowość mogą mieć różne postawy, mogą mieć różne poglądy na daną sprawę. Osobowość może być np. naiwna, mimo, iż dusza jest stara).

Jak widzisz, nie muszą się one zgadzać, a nawet nie muszą się specjalnie porozumiewać. Widzę często ludzi, którzy z punktu widzenia osobowości nie widzą swojej duszy i jej działań. Ja, z zewnątrz, przyglądając się temu komuś, widzę, co z nim dusza robi, czasami to jest taki taniec chochoła. Człowiek może zachowywać się bardzo nieracjonalnie w swoim życiu, wg. racjonalnych standardów i być do tego bardzo przekonany, że czyni coś istotnego, ważnego. To często jest symptom działania duszy.

Stare dusze mają zwykle o wiele większe rozeznanie w świecie, jego zasadach, podstawach, procesach. Zresztą te tematy zwykle interesują stare dusze. Sprawy zewnętrzne nie bardzo je pociągają. A jeśli pociągają, to może w dzieciństwie, młodości, potem nadchodzi szybko nasycenie, zaspokojenie potrzeb. Tematy proste są domeną dusz młodych, one są przekonane, że tak wiele spraw jest prostych. Dusze stare już wiedzą, z doświadczenia, iż niektóre sprawy mają wiele poziomów, czy wiele aspektów. Dusze najbardziej doświadczone mają już zaś wypracowane, ułożone całkiem spore syntezy szczegółowych aspektów życia. Dla takiej doświadczonej duszy, mimo, iż życie jest złożone, to składa się ono na powrót w pewną jedność. I jest jednością, pomimo, iż jest złożone. Nadchodzi transcendowanie tego, co skomplikowane.

Z posiadania starej duszy może wynikać również część przeżyć, nastrojów. Stare dusze już tak wiele przeżyły, że pewne tematy przestają je interesować. Stara dusza to także komplikacja wewnętrzna, duże nagromadzenie doświadczeń. Poza tym egzystencjalne pytania i problemy starej duszy mogą pokazywać się właśnie jak np. zabarykadowanie się w sobie, „emigracja wewnętrzna”, spleen, głęboki zakopany żal, itp.

Ludzie o młodszych duszach nie są w stanie być partnerami dla osób o starej duszy – w rozmowach, w doświadczeniach, w rozważaniach. Nie trzeba ich winić, ani też siebie. To po prostu kwestia pewnej „fizjologii”. Z ludźmi o mniejszym wieku duszy, możemy się porozumieć tylko do ich poziomu, i nie więcej – i warto nie przekraczać tego poziomu, aby nie nadwyrężać możliwości młodszych dusz. Jeśli młodsza dusza zechce się dowiedzieć tego, co wie dusza starsza – zacznie się sama interesować.

W czasie naszego życia od dziecka mamy doświadczenia, które wprowadzają nas na poziom funkcjonowania duszy, którą jesteśmy. Jeśli mamy związki z osobami o mniej dojrzałych duszach i wychodzimy z tych związków po przeżyciu, doświadczeniu czegoś, to może znaczyć, iż nasza dusza w tym wcieleniu zaczęła manifestować się na głębszym poziomie, dla którego nie starczyło dojrzałości po drugiej stronie.
Przez dzieciństwo i młodość rosną i dojrzewają nasze ciała subtelne, które umożliwiają duszy wyrażenie się w świecie. Ale nie od razu mamy tak rozwinięte ciała subtelne, jak odpowiada to wiekowi duszy – rozwój ciał subtelnych postępuje powoli. I powoli też przechodzimy kolejne stadia rozwoju i emanacji duszy.

Podobnie jest w rozwoju zarodkowym człowieka – zanim staniemy się ludźmi, to zarodek ludzki przyjmuje formę ryby, gada, płaza, a na koniec ssaka. Nie jest tymi poprzednimi formami, ale przechodzi przez nie. I dlatego nie każdy z każdym pogada.

Czy Twoje dziecko jest indygo czy ”kryształowym dzieckiem” a może stara dusza?

Serdecznie zapraszam na spotkanie